Wstęp

Witajcie na blogu Czwarty Dzień. Mam na imię Ania i jestem podróżniczką z powołania, taką która znajdzie tę samą radość w zwiedzaniu rodzinnej Lubelszczyzny, jak i najdalszych zakątków globu. W poznawaniu innych kultur pomagają mi języki obce, które są moją kolejną pasją.

Zanim cokolwiek więcej napiszę, wypadałoby się wytłumaczyć z dziwnie brzmiącej nazwy bloga. Nawiązuje ona do włoskiego programu dokumentalnego Ulisses. Odcinek, który mnie zainspirował poświęcony był ukrytym skarbom Rzymu. Standardowo wycieczki po Wiecznym Mieście trwają trzy dni, a ich program obejmuje bieganie z językiem na brodzie po głównych atrakcjach jak Koloseum, Plac Hiszpański czy Fontanna di Trevi. Żeby jednak naprawdę poznać Rzym, jak twierdzi Alberto Angela, autor programu, trzeba stać się “turystą dnia czwartego”, który nie tylko odhaczy najważniejsze zabytki, ale wyjdzie poza schemat, oddali się od zatłoczonych turystycznych tras i zada sobie trud poszukiwania prawdziwych perełek, do których może nie zawsze prowadzą przewodniki Lonely Planet albo objazdówki znanych biur podróży, ale to właśnie te ukryte skarby sprawiają, że możemy, jak to się często mówi, “poczuć atmosferę”.

Na blogu chciałabym pokazać Wam takie właśnie miejsca, a przede wszystkim te, które są mi najbliższe. Najczęściej będziemy chyba zaglądać do deszczowej Galisji położonej nad Atlantykiem na samym krańcu Europy i do Tajwanu, który od prawie roku jest moim nowym domem, ale w moich opowieściach będą przewijały się i inne ciekawe kraje, miasta, miasteczka, wsie, miejsca blisko natury, a wszystko off the beaten track. Nie jestem pewna na ile w ogóle mój blog można będzie nazwać blogiem o podróżach – a jeśli już, to na pewno w dość osobliwym rozumieniu, bo czasem faktycznie będziemy przemierzać razem przestrzeń, ale kiedy indziej podróżować będziemy w głąb kultury czy gastronomii. Mój cel jest jeden: inspirować.

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑