Gdzie chciałabym pojechać

Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, żeby napisać o miejscach, w których nigdy nie byłam, a bardzo chciałabym odwiedzić. A jeśli uda mi się przekonać choć jedną osobę z moich Czytelników do tego, że marzenia nie są po to, aby je mieć, ale realizować, to uznam, że tym bardziej było warto.

Zacznę od miejsca na samym szczycie mojej listy marzeń. Jest to podróż koleją transsyberyjską w najmniej popularnym kierunku, czyli z Władywostoku do Moskwy. Najczęściej podróżuje się odnogą trans-mongolską tej słynnej magistrali z Moskwy w kierunku Pekinu przez Ułan Bator, co na pewno jest także wspaniałą przygodą, ale mi marzy się podróż ze wschodu na zachód odnogą transsyberyjską. Ze względu na to, że niewielu turystów decyduje się na ten wariant podróży, prawdopodobnie od Władywostoku aż do samego Irkucka przemierzałabym syberyjskie bezkresy w towarzystwie samych Rosjan, więc byłby to dla mnie swoisty kurs językowy. Mówię po rosyjsku, choć niestety nie tak dobrze jak bym chciała, dlatego na tym aspekcie podróży niezwykle mi zależy. Chciałabym wybrać się w drogę poza miesiącami wakacyjnymi, bo wtedy pozamykane są teatry, a najlepiej dwa razy – późną wiosną lub wczesną jesienią i w zimie, ze względu na to, że to tak różne doświadczenia. Kolejna ważna kwestia to planowane przystanki po drodze: początkowa stacja Władywostok, być może również Chabarowsk nad Amurem ze względu na ciekawe doświadczenie rosyjsko-chińskiego pogranicza (przy okazji na pewno napisałabym tekst na blogu o kolejnej podróży z kinem w tle – śladami „Dersu Uzala” Akiry Kurosawy); następnie odrobina egzotyki w tej części świata, czyli stolica Żydowskiego Obwodu Autonomicznego – Birobidżan; Ułan-Ude ze względu na ciekawą kulturę Buriatów i by przyjrzeć się buddyzmowi w Rosji; obowiązkowo Irkuck dla tradycyjnej syberyjskiej architektury i Bajkał wraz z wyspą Olchon – zatrzymać się tu chciałabym również zimą, kiedy można wejść na lód; dalej na zachód Krasnojarsk i pobliski rezerwat przyrody Stołby, będący jednym z najpiękniejszych miejsc na Syberii; następnie stolica Syberii, czyli Nowosybirsk, Jekaterynburg, Jarosław oraz, jeśli czas pozwoli, jeszcze jakieś miasto Złotego Pierścienia i wreszcie Moskwa.

Jako córka kolejarza od zawsze uwielbiałam podróże pociągiem i do dziś jest to mój ulubiony środek transportu, więc pojawienie się tego marzenia w mojej głowie było pewnie tylko kwestią czasu, a upodobanie do języka rosyjskiego dodatkowo przypieczętowało sprawę. Mieszkając w Tajwanie łatwiej będzie mi je zrealizować i to dokładnie tak, jak to sobie wymarzyłam. Można dość szybko i niedrogo dostać się z Tajwanu do Władywostoku drogą lotniczą albo nawet promem z pobliskiej Japonii przez Koreę – tak byłoby jeszcze ciekawiej. Planując w najbliższych latach odwiedziny u rodziców, chciałabym dojechać do rodzinnego Lubartowa drogą żelazną z samego Władywostoku. 😉

Poza transsibem marzę o wielu innych miejscach na naszej maleńkiej planecie. Kolejne po Rosji są Indie, Wyspa Księcia Edwarda z odwiedzinami u Anne Shirley i ponownie Rosja, choć tym razem może niedostępna Jakucja, o której marzę odkąd kilka lat temu wpadła mi w ręce fascynująca opowieść Michała Książka o życiu mieszkańców w tym regionie. A i w samej Europie tyle jest jeszcze miejsc, które nadal pozostają na liście do realizacji, jak chociażby Portugalia. Wstyd się przyznać, że jeszcze tam nie byłam, skoro do niedawna kilka razy w roku bywałam w Galisji, z której na północ Portugalii jest jak przez miedzę. Na mapie marzeń sporo szpilek wbiłam na Półwyspie Apenińskim – ciągnie mnie na Sycylię i Sardynię, chcę też lepiej poznać Toskanię i zwiedzić te z najważniejszych etruskich miasteczek, w których jeszcze nie byłam. Muszę też kiedyś wrócić do Rygi oraz do Estonii, bo spędziłam tam zdecydowanie za mało czasu, biorąc pod uwagę jak podobało mi się w łotewskiej stolicy i w najbardziej północnym z bałtyckich krajów. Chciałabym wybrać się na szkocką wyspę Skye i wszędzie tam, gdzie podziwiać można ciekawą romańską architekturę oraz zorze północne.

Wiem, że pewnie sporo czasu upłynie zanim dostanę się w każde z tych miejsc, zwłaszcza że na razie chciałabym w pierwszej kolejności poznawać kraje położone niedaleko od Tajwanu – kto wie, jak długo będą one aż tak bardzo w zasięgu ręki. Dlatego chcę wrócić jeszcze przynajmniej dwa razy do Wietnamu, tym razem skupiając się na północy kraju i Wietnamie środkowym oraz odwiedzić po latach Bangkok. W planach jest też Korea, w której przede wszystkim biorę na cel Seul i wyspę Jeju, choć tymczasem kupiłam bilet do Daegu na grudzień (czekajcie na post). Nie mogę pominąć Tokio i Osaki oraz innych ciekawych miejsc w Japonii, jak również Singapuru i Kuala Lumpur.

Lecz nie ważne ile czasu potrwa realizacja podróżniczych marzeń – ważne, aby z każdym dniem zbliżać się do celu coraz bardziej, choćby najmniejszymi kroczkami. To, że na razie nie planuję jeszcze podróży transsibem nie oznacza, że mam czekać z założonymi rękoma aż marzenie spełni się samo. Między innymi dlatego zaczęłam odświeżać sobie rosyjski – to także ważny krok, który mnie przybliża do celu, może nie tak wyraźnie jak kupno biletów, ale jednak. Właśnie w ten sposób trzeba podchodzić do marzeń, jeśli się chce aby się spełniały. I tego Wam z całego serca życzę, drodzy Czytelnicy. 🙂

7 myśli na temat “Gdzie chciałabym pojechać

Dodaj własny

  1. High five córko kolejarza! Również uwielbiam podróżowanie pociągiem 🙂 Miałam okazję skorzystać z tego środka transportu między innymi w Indiach i w Wietnamie – niezapomniane przeżycia 😉 Na blogu właśnie wspominam moją wyprawę do Indii, zapraszam na rozbudzenie apetytu! 🙂

    Polubienie

  2. Jak ja bym zaczela taka liste tworzyc to pewnie konca by nie bylo 😀 Bardzo polecam podroz koleja transsyberyjska. To jedno z najwspanialszych doswiadczen mojego zycia. Chetnie wybralabym sie jeszcze raz 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: